sobota, 31 grudnia 2016

Szczęśliwego Nowego Roku !!!!

video

KOCHANI SZCZĘŚLIWEGO NOWEO ROKU, OBY SPEŁNIŁY SIĘ W NIM MARZENIA, DUŻO SZCZĘŚCIA I UŚMIECHU I WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE I BĄDŹCIE Z NAMI :*

środa, 28 grudnia 2016

Fotoksiążką wspomnienia zamknięte w zdjęciach

Kiedyś ludzie wywoływali zdjęcia i wkładali je do albumów, aby móc kiedyś z wnukami wrócić do tych wspomnień z fotografii, dziś głównie robimy zdjęcia i zachowujemy je na komputerze lub innych przenośnikach. Jednak są takie chwile i takie zdjęcia, którymi warto obdarować drugą osobę. Jesteśmy świeżo po świętach, gdzie spędzamy czas z rodziną, obdarowujemy siebie prezentami.

wtorek, 20 grudnia 2016

Wspólne granie rodzinne więzi budowanie

                             
W zabieganym świecie często życie nam ucieka przez palce. Czas z rodziną jest czymś tak rzadkim, że czasem zapominamy jak to wogóle powinno wyglądać. Zapominamy, że dzieci teraz są dziećmi i teraz łapią chwilę dzieciństwa, a my zamiast w tym uczestniczyć w raz z nimi pędzimy gdzieś za pieniędzmi, pracą. Jak więc budować te więzi rodzinne, jak spędzać wspólnie czas? Najlepiej tak, abyście czuli, że jesteście rodziną, aby to była zabawa, wzajemne poznawanie i kupa śmiechu i miłości w jednym. Taka wspólna więź najlepiej jest widoczna podczas wspólnego rodzinnego grania. Najlepsze są gry, gdzie nie ma trudnych zasad, ale jest mnóstwo zabawy. Wydawnictwo EGMONT posiada spory wybór gier już od najmłodszych lat.






PĘDZĄCE ŻÓŁWIE


Zawartość pudełka:
  • plansza
  • 5 figurek ślimaków
  • karty
  • 5 kart decydujących o kolorze pionka

Znane i uwielbiane przez dzieci i dorosłych. Gra tak prosta, że poradzi już z nią sobie spokojnie 3 latek. Bardzo kolorowa grafika, plansza idelnej wielkości nie za duża i nie za mała. Jest to gra z tych, które będziecie zabierać na wyjazdy, do znajomych lub będziecie grać w zaciszu rodzinnym. Z tej serii są też Pędzące ślimaki, Pędzące jeże. Obie zresztą również są ciekawe i różnią się wzajemnie trochę zasadami. 
Gra "Pedzące żółwie" polega na dotarciu kolorowych ślimaczków do sałaty. Jak wiadomo, żółwik to powolne stworzonko, jednak widząc w oddali swój sałatowy przysmak jest gotów dostać torpedy by jak najszybciej do niej dotrzeć. W grze pionkami są drewniane figurki żółwi, jest ich aż 5 i każda innego koloru. Tak więc można grać w 2, 3 a nawet 5 osób. Najpierw ustawiacie wszystkie pionki na planszy na kamyczku z napisem START. Teraz z 5 kolorowych kart, gdzie są uśmiechnięte żółwiki każdy z Was losuje jedną. Nikt nikomu nie pokazuje jaką kartę wylosował, o tym jaki kolor żółwika macie wiecie tylko Wy. W tej grze nikt nie rusza tylko swojego pionka w tej grze nie ma też kostki. W tej grze decydują o twoim losie karty. To one pokazują ile pół dany żółwik pójdzie do przodu lub się cofnie. Karty tasujecie i kładziecie w stosiku obrazkami do dołu. Teraz każdy po kolei losuje 5 kart ze stosu. Mając te 5 kart podejmujecie ruch, możecie ruszyć swoim żółwiem lub innego koloru. Wszystko zależy od tego jaki kolor żówia wskazuje też karta. Jeśli na karcie jest żółty żółw to wykładając tą kartę, ruszacie się żółwiem tego koloru. Jest też karta joker, to taki tęczowy żółwik, jeśli na niego traficie możecie ruszyć dowolnym żółwiem. Gra wydaje się prosta ale wciąga bardzo i po każdej rozgrywce chce się jeszcze i jeszcze. Bardzo przyjemna bo gra szybko przebiega i nigdy nikt nie wie jaki będzie finał. Wygrwya żółwik, który pierwszy dotrze do sałaty. W tej grze liczy się umiejętna strategia i rozpoznawanie kolorów. Moja córka uwielbia tą grą ja zresztą też, bo grafika jest cudna i już sama ona zachęca do zagrania w tą grę. Polecam serdecznie i jeśli chcecie poczytać coś więcej kliknijcie TUTAJ









RATUJ KRÓLICZKI


Jest to idealna gra na początek przygód z planszówkami. Nadaje się bowiem już dla dwulatka, kóry odróżnia kolory, na pudełku wydawca poduje granicę 3+. 
Zawartość gry:
  • plansza 3D
  • figurki króliczków
  • kostka do gry
  • woreczek strunowy na figurki i kostkę
Gra jest bardzo ciekawa otwierając pudełko Waszym oczom ukaże się plansza, która jest 3D, a jednocześnie jest pudełkiem na grę. Środek to norka, która zostaje zalewana przez deszcz. Otwory na brzegach, to wyjścia z norki, każde wyjście ma inny kolor. Kostka na każdej ściance ma inny kolor lub króliczka namalowanego. Wszystkie figurki króliczków układamy na środku planszy. Co jest ważne w takich pierwszych grach dla dzieci, tutaj i kostka i figurki są na prawdę duże, tak aby dziecku było wygodnie nimi grać jak również aby ich nie zjadło. Ta gra to nie tylko miło spędzony czas w gronie rodzinnym to też nauka. Podczas gry dziecko uczy się i ćwiczy
  • wygrywania i przegrywania co jest bardzo ważne w rozwoju dziecka
  • kolorów
  • liczyć
  • kordynację wzrokowo-ruhową

Kiedy już plansza jest przygotowana, możemy zaczynać. Wtej grze pierwszeństwo ma gracz, który jest najmłodszy. Rzucamy po kolei kostką, teraz obserwujemy jaki kolor wypadł na kostce i jeśli wypadnie czerwony to wyciągamy jednego króliczka z norki i wkładamy do dziurki z obwódką czerwoną. Żeby wyciągnąć króliczka z norki całkowicie, trzeba ponownie w kolejnej kolejce wyrzucić kolor tego wyjścia z norki, w jakim znajduje się króliczek. Pamętajmy, że kolejni gracze, również mogą teraz wyciągnąć tego króliczka jeśli wyrzucą na kostce np. kolor czerwony. Jeśli zaś na kostce wypadnie królik możemy wybrać dowolnego królika z norki i go wyciągnać od razu na bok, stawiając go przed sobą. Gra kończy się gdy w norce nie ma już ani jednego króliczka. Wygrywa zaś gracz, któy wyciągnął jak najwięcej króliczków z norki. Gra przyjemna i prosta idealna na pierwszą przygodę z grą. Moja córka radzi sobie z nią świetnie odróżnia kolory i to wystarczy by móc zagrać. Prócz tego wykonanie gry na prawdę powala na kolana, plansza to w sumie pudełko, więc nie mamy miliona drobiazgów to wyciągania, króliczki są prześliczne drewniane z materiałowymi uszami. One chyba najbardziej skardły serce Lusi i podczas całej gry dopinguje siebie i innych "Latuj kólika". Gra przyjemna i prosta, od początku do końca trzyma w napięciu bo nie wiadomo kto wygra. Los bowiem może spłatać psikusa i inny gracz powyciaga nasze przygotowane do wyjścia króliczki. Gra zapewnia dużo uśmiechu i dobrej zabawy w gronie rodzinnym i nie tylko.



MALI DETEKTYWI



Zawartość pudełka:
  • plansza
  • klocek który jest skrzynią
  • 12 rzetonów zegarków
  • obrazki lupy
  • pudełko (również znaczące w tej grze)

Gra z tych kooperatywnych, w tej grze wygrają albo wszyscy, albo nie wygra nikt. Jest to gra idealna na szybką rozgrywkę wieczorną. Ta gra uczy, że aby wygrać i coś osiągnąć to trzeba działać razem. Wszyscy bowiem gracze biorący udział w grze, grają w jednej i tej samej drużynie. Każdy ma jakieś zadanie i coś wnosi nowego. Najpierw przygotowanie planszy potem rozłożenie kartoników z lupkami obrazkami i zegarkami do dołu. Uwaga 3 kartoniki znajdą się pod klockiem, któy jest skrzynią, również lupkami do dołu, aby nikt nie wiedział jaki obrazek na nich jest. Ważne, że pod klockiem nie mogą być zegary, więc za nim zmieszamy zegary z obrazkami trzeba wylosować 3 obrazki. Ta gra to takie memory. Każdy gracz odkrywa 2 kartoniki i musi mieć parę, jeśli ją ma odkłada na dolnym pasku parę przypisanego do niej obrazkowi, jeśli pary nie ma reszta graczy zapamiętuje co to było. Uwaga są zegarki, które mieszają każdy zegar, którego odkryjecie skaraca czas. Wtedy na dużym zegarze przesuwacie wskazówkę zegara o godzinę, każdy zegar to 1 godzina.Jeśli czas minie na dużym zegarze i wybije 12, musicie zgadnąć całą drużyną jakie obrazki są pod klockiem "skrzyni". Super gra dla całęj rodziny. Dzięki niej:

  • uczymy się działać w zespole
  • każdy stara się wypełnić zadanie 
  • wygrywają albo wszyscy, albo nikt
  • spostrzegawczość
  • pamięć
  • myślenia 

Gra jest na prawdę super, w sumie nam się nie zdarzyło, aby powtórzyła się jeszcze kombinacja pod skrzynią. Super na naukę spostrzegawczości i pamięci, a ćwiczenie pamięci jest bardzo ważne. Fajne jest też to, że tu wygrywają wszyscy, albo nikt. Dziecko czuje się na równi z rodzicem, jest bowiem tak samo ważną osobą w zespole co dorosły. To bardzo zbliża do siebie dzieci i rodziców. Powoduje, że dziecko czuje się wyjątkowo i potrzebne. Z tych trzech w sumie ta najbardziej przypadła mi do gusty, jest bowiem bardzo mało fajnych i ciekawych gier kooperacyjnych dla dzieci.
No i kolejny plus , można poczuć się jak detektyw, a kto nie lubi czasem odkrywać i rozwiązywać tajemnicze zagadki. Rewelacja :D












piątek, 16 grudnia 2016

Top lista Mikołajkowa z prezentami praktycznymi :)

Była lista zabawek do wyboru do koloru i do każdego wieku, teraz pora na prezenty praktyczne, ale jednocześnie ładne i cieszące osoby otrzymujące od nas prezent. To co gotowi?

1. Kocyk od Very Funny

do koloru do wyboru. Na prawdę są wspaniałe o czym Wam już pisałam TUTAJ. Firma wciąż się rozwija i tworzy coś nowego ostatnio w moje oczy rzuciły się dwie wspaniałe i piękne nowości. Tak więc teraz cała rodzina może zostać opatulona ciepłem, a nie tylko najmłodszą pociecha :)

2. Dwustronna pościel od LIDL 

Zdjęcie produktu
Piękne żywe kolory, wygodna w zakładaniu, szybko schnie i wygląda wspaniale, doda uroku każdej sypialni, a nawet ucieszy dzieci, bo dla nich też są wspaniałe wzory, szczególnie teraz dostępne w LIDL. Mi najbardziej się podoba z serii dziecięcej "las" a z serii dla dorosłych "czerń i biel". 
Musicie przyznać, że i jedne i drugie robią wrażenie, a przy tym cena super atrakcyjna.

3. Bombki z dedykacją

Znalezione obrazy dla zapytania bombki z dedykacja

Zawsze na czasie, piękne i zdobiące każdą choinkę czy stroik w mieszkaniu. Bombka może być gładka z napisem, z wzorkiem, obrazkiem, w jakimś ciekawym kształcie. U nas takie wyjątkowe i szklane bombki można co roku kupić na Jarmarku Bożonarodzeniowym, na miejscu Pan/Pani piszą dedykację specjalną farbką na niej. Wyjątkowy prezent na lata. 

4. Zapachowe świece w ciekawych kształtach i zdobieniami

Podobny obraz
Choć mamy prąd to czasem chciałoby się poczuć wyjątkowy klimat czy to romantyczny czy to świąteczny, świece można teraz kupić na prawdę cudne zapachowe, kolorowe, zdobione, w ciekawych wzorach. I powiem Wam takie świece robią mega wrażenie. Dodają uroku także mieszkaniom jako wystrój wnętrza.

5. Kubek termiczny

Mamy zimę, czas w biegu, więc taki kubek stanowi wybawienie o dziwo latem super też trzyma chłodną lemoniadę. Teraz można wybierać i przebierać w takich kubkach. Fajne są z obrazkiem i jakimś napisem poprawiający nastrój już od rana :)



Znalezione obrazy dla zapytania kubek termiczny z napisem





piątek, 9 grudnia 2016

Coś wyjątkowego na każdą wyjątkową okazje

W życiu każdego człowiek są takie wyjątkowe chwile. Jednym z nich są dowiedzienie się o ciąży, narodziny dziecka, chrzciny, ślub. Jako mama i często gość imprez, którym towarzyszą właśnie te wyjątkowe okoliczności muszę myśleć o prezencie, który będzie równie wyjątkowy jak okazja. Można kupić w sklepach wszystko torty z pieluszek, ubranka, drogie zabawki. Jednak pampersy się zużywają, z ubranek dzieci wyrastają a zabawki one się z czasem nudzą, dziecko i z nich wyrasta. Więc co tu komuś dać w tak wyjątkowej dla kogoś chwili?

Ostatnio jak wiecie zostałam po raz drugi mamą małego mężczyzny, potem chrzciny więc imprez cała masa. Sama jako mama tego malucha, chciałam dostać prezent wyjątkowy, taki który będzie przypominał mi te wyjątkowe momenty. I tak o to dostałam spełnienie moich najskrytszych marzeń. Niby zwykły a jednak wyjątkowy personalizowany kocyk od NAME ME.

 Po rozpakowaniu paczki moim oczom ukazał się piękny biały kartonik z czarnym wzorem i logo firmy. Samo opakowanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie, jeśli jakaś firma wykonuje swoje produkty z ogromną starannością to dba nawet o najmniejsze detele, jakim jest opakowanie. Tak właśnie jest i tym razem. Cudownie zapakowany kocyk, tak wręczony komuś w prezencie zrobi ogromne wrażenie. Kiedy jednak go otworzycie, totak jakbyście jedli pyszne ciastko
 i właśnie dobrali się do nadzienia. To co poczułam otwierając pudełko nie da się opisać. Jakbym dzieckiem była, a to prezent dla mnie. W środku pięknie złożony leżał on. Mój kocyk w kolorach czerń-biel lub jak kto woli biel-czerń, zaś z drugiej strony śliczny, gładki, szary kolor. Jednak nie to jest najważniejsze. Wyjątkowość tego kocyka polega zupełnie na czymś innym. Na samym środku kocyka znajduje się imię dziecka a pod nim wszelkie dane z porodówki. Data, godzina, waga, wzrost z tcyh pierwszych chwil życia. To właśnie ta chwila była w moim życiu jedną z ważniejszych, to wtedy zobaczyłam synka po raz pierwszy w życiu tak, że mogłam go mocno przytulić. Ten kocyk przypomniał mi ten trud porodu, tą chwilę gdy go zobaczyłam, słowa położnej która podawała mi te wszystkie dane. To takie niesamowite, że taki niby kocyk, może wzbudzić tyle wspomnień. Moja pierwsza myśl, kiedy zobaczyłam ten kocyk w pudełku, taki zapakowany, taki ładny "Aż żal go dawać dziecku i używać". Serio bo na prawdę zdjęcia nie oddają w pełni jego uroku. Oczywiście na chrzciny Szymek został nim otulony do kościoła w wózku, kocyk zrobił ogromne wrażenie na wszystkich gościach.

 A ja czułam, że to właśnie taki jego kocyk. Co ciekawe kocyk jest tak mił w dotyku, że dziecko bardzo chętnie się do niego przytula, świetnie też trzyma ciepełko i dziecko nie zmarznie. Zgodnie też z mężem stwierdziłam, że kiedy już ta moja pociecha dorośnie i będzie kończyć te swoje 18-lat, wręcze jej ten kocyk właśnie w tym oryginalnym pudełku. Nie po to, aby się nim przykrył, ale po to, aby miał pamiątkę i mógł kiedyś pokazać go swoim dzieciom. Mam też nadzieję, że ten kocyk nasiąknie tymi wszystkimi cudownymi wspomnieniami z dzieciństwa, aby kiedyś kiedy go zobaczy wszystkie mu się przypomniały. To tak jakby karta pamięci, niby nic nie zapisała, a jednak coś się na niej znajduje. Firma NAME ME, wzruszyła mnie też jeszcze jednym szczegółem, krótkim listem do mojego syna, aby ten kocyk towarzyszył mu zawsze i był taki właśnie jego osobisty. To cudowne, że firma któa robi takie cuda, która formalnie cię nie zna, umie zrobić tak wspaniały gest, że czujesz się tak, jakby ta firma nie była firmą w której coś zamawiasz, ale stała się kimś z rodziny. Bo przecież człowiekowi się wydaje, że tylko rodzinę stać na tak miłe słowa, że ktoś dobrze życzy im dziecku. Bardzo za to NAME ME dziękuję. Mam nadzieję, że jak kiedyś staniecie przed wyborem kupna prezentu idealnego czy to na chrzest czy na narodziny dziecka nie będziecie mieć już wątpliwości, aby zamówić taki właśnie kocyk. Oczywiście na stronie producenta są jeszcze inne wspaniałe i piękne rzeczy, łącznie z wyprawkom dla noworodka. Więc nie zwlekajcie i klikajcie. A jeśli Wasze dzieci właśnie są przed 18-stką to też warto takie cudo kupić. Sama mam siostrzeńca 19-letniego i jak sam powiedział takim kocykiem by nie pogardził, ale by go oprawił. Jest jakiś sposób na wyjątkowy, nieoklepany prezent :)


Mnie ten kocyk już chyba zawsze będzie wzruszał i pomagał wrócić wspomnieniami do tego cudownego dnia porodu tego mojego małego mężczyzny. 








poniedziałek, 5 grudnia 2016

Poczuj się jak w bajce, zrelaksuj się i odpocznij w Villa Elise Park Pension

Lubicie czasem spakować się i wyruszyć gdzieś daleko? Tylko tak, aby odpocząć, zrelaksować się i jeszcze najlepiej, aby miejsce było niczym bajka. Znacie takie? Ja długo takiego miejsca szukałam i zawsze jakieś "ale" miałam, aż trafiliśmy do Villa Elise Park Pension. Tak więc dawno, dawno temu za górami, za lasami w Stroniu Śląskim stała Villa Elise Park Pension. Droga do niej super oznakowana i podróżnicy zawsze z łatwością do niej trafiali. Każdy kto tam dotarł miał swoje miejsce parkingowe, aby swój "rydwan" móc spokojnie zaparkować. Ogród, który otaczał ville dech w piersiach zapierał, każdy bowiem coś w nim mógł znaleźć dla siebie.

piątek, 2 grudnia 2016

Ciąża i poród po raz drugi :)

Bałaś się kiedyś tak, że sama nie wiedziałaś co myśleć? Ja się tak bałam w 1 ciąży z Lusią. 9 miesięcy leżałam w szpitalach, zwiedziłam każdą porodówke i patologie we Wrocławiu jednak mimo wszystko donosiłam i urodziłam. Kiedy okazało się, że ja uchodząca za bezpłodną jestem w drugiej ciąży radości nie było końca. Jednak pojawił się też strach, że znowu będzie walka. Jednak lekarze mówili "Druga ciąża jest lepsza, teraz to już z górki" No dobra pomyślałam i co? Dwunasty tydzień ciąży godzina 22:15 dostałam krwotoku. Znów łzy, oddychanie, myślenie, strach. Jechanie do szpitala tam oczywiście lekarze mający cię centralnie w dupie, bo przecież 12 tydzień to jeszcze nie dziecko jak usłyszałam na izbie przyjęć. Jednak się udało krwawienie ustało. Wróciła nadzieja, no przecież już raz to przechodziłam i było szczęśliwe zakończenie o teraz też musi. Jednak w dniu kiedy miałam wyjść do domu znów poleciały skrzepy i krew.