Buszujemy w koszu piknikowym, aby przygotować wspaniałą ucztę do zjedzenia na dworze. Powiem Wam nic nie smakuje tak dobrze jak posiłek zjedzony na świeżym powietrzu. Lusia ma swój mini zestaw piknikowy od Patatoy, rozkłada go na kocyku.
Jakoś tak dziwnie oddziaływuje ten koszyk, że jedzenie po wyjęciu z niego i świetnie wygląda i świetnie smakuje. No chyba, że wszyscy tacy głodni, poszczą, aby na pikniku się najeść. Oba kosze są hitem i pewnie jeszcze podczas wielu pikników będą nam towarzyszyć. A czy Wy piknikujecie ze swoimi dziećmi?
Uważam, że warto zadbać o to, by dzieci miały swoje własne kosze. Uczą się planowania, odpowiedniego spakowania oraz mogą naśladować dorosłych. Zresztą sama zastawa jest bardzo urocza i cieszę się, że mogę się nią bawić wraz z córką. Większy kosz posiada powłokę z folii dzięki czemu dłużej utrzymuje odpowiednią temperaturę posiłków. Po złożeniu zajmuje mega mało miejsca. Więc jak wszystko zjedzone, kosz wraca złożony na płasko do domu.
Super zdjęcia , piękne kosze .My nie piknikujemy ;)
OdpowiedzUsuń