
Co nam dają takie gry?
-uczą zdrowej rywalizacji
-uczą się zasad fair play
-uczą pracy w zespole
-uczą strategii
-uczą logicznego myślenia
-motywują do uprawiania sportu
-budują więzi z rodzicem i uczestnikami
-gwarantują świetną zabawę
-uczą przegrywania
-ćwiczą dodawanie i odejmowanie
-ćwiczymy motorykę dużą i małą
-ćwiczenia logopedyczne (trzymanie odpowiednie łyżki w buzi)
-ruch ręka-oko (celność)
-ćwiczymy równowagę
My mamy sporo takich gier plenerowych i kiedyś Wam już o nich opowiadałam na live na fanpage TUTAJ. Jednak postanowiłam Wam je opisać jeszcze dokładniej.
Każda gra ma swoją tablice ścieralną wielokrotnego użytku, gdzie zapisujemy zdobyte punkty uczestników. Każda jest inna i wyjątkowa. Możemy grać według zasad lub możemy modyfikować.
1. Strzał w 10
Gra polega na rzucaniu woreczków w tarczę tak, aby zdobyć jak najwięcej punktów. Zestaw składa się z maty z tarczą o wymiarach 120x80, 12 woreczków, 3 krążków baz, tablica suchościeralna, mazak, sznurek, klepsydra i instrukcja. W samej instrukcji znajdziemy, aż 8 wariantów gry. Możemy stanąć na linii i rzucać woreczkami w tarcze, aby trafić 3 rzutami jak najwięcej punktów. Drugi wariant, że wygrywa osoba, której woreczek został dorzucony najbliżej 10. Inny wariant, że możemy grać na czas lub prowadzić maraton. Na prawdę świetna i wytrzymała plansza, dająca ogrom możliwości.
2. Active
To pudełko rozmaitości, ogranicza nas nasza pomysłowość. W instrukcji znajdziemy 6 wariantów zabawy, jednak gwarantuje Wam, że sami dołożycie drugie tyle. W zestawie znajdziecie 2 worki (do skakania, do wrzucania różnych rzeczy, do zgadywania co znajduje się w worku), 4 woreczki z grochem (do rzucania, segregowania, zabaw sensorycznych, podnoszenia na milion sposobów), 1 dysk (do rzucania, podawania, może być bazą) 4 łyżki i 4 piłki (do biegania, do nauki równowagi, ćwiczenia logopedyczne, zadania). Możecie zrobić tor z zadaniami, ustawiać drużyny, dołożyć własne atrybuty, aby utrudnić lub urozmaicić zadania.
3. X-Game
Na pewno tą grę znacie z czasów swojego dzieciństwa. 2 deseczki razem połączone i wbite kołki i gotowe. Mamy coś ala tarcza punktowa. Teraz tylko wybrać odpowiednią wielkość obręczy i rzucamy. Kto trafi punkt zdobywa. Można też grać, że trzeba wszystkimi trzema wielkościami trafić. Można utrudniać, aby schować najpierw obręcze, a potem nimi rzucać z odpowiedniej odległości. Dołączona w zestawie tablica i klepsydra na pewno pomogą w grze na czas i zapisywaniu punktów.
4. Uni
Niby jeden patyk wbity w ziemie i drewniane podkowy, a zabawy dostarcza wiele. Rzucamy z odpowiedniej odległości od wieku, zaznaczamy sznurkiem i rzucamy. Kto swoją podkowę zarzuci na patyk wygrywa. Można grać też indywidualnie, aby celność swoją poćwiczyć. Prosta i wciągająca. Poczujecie się jak kowboje na dzikim zachodzie.
5. Siódme Poty
To gra i na ogród i do domu. Niby zwykła, a jednak niezwykła gra planszowa. Tutaj trzeba bowiem się gimnastykować. Idealna na poranki weekendowe jako motywacja do rozruszania kości. Każdy uczestnik prócz walki samym ze sobą, aby wykonać każde ćwiczenia, musi zmagać się z innymi. Konkurencja bowiem nie śpi. Puzzle też zbierać trzeba, aby całą układankę ułożyć. Klepsydra także zadania nie ułatwia, gdy czas ucieka, a zadanie jeszcze nie wykonane. Karty niektóre zaskoczą Was na pewno i do głowy Wam nie przyjdzie, że można takie figury robić.
Ale mi brakowało takiego wpisu! Mój syn jest taki aktywny i ciągle wymyślam nowe aktywności.
OdpowiedzUsuńciesze się, że się przydał :)
Usuń;
OdpowiedzUsuńTakie zabawy są najlepsze, moje chłopaki to by wcale do domu nie wracały tylko bawiły się na dworzu. Mają też niezły plac zabaw, co rusz coś tam wymyślamy nowego. A, jeszcze na https://butymodne.pl/trampki-dla-dzieci-c147745.html muszę im kupić jakieś fajne trampki. Z takimi to sami sobie poradzą, jeśli o założenie chodzi. Są też wygodne i praktyczne.
OdpowiedzUsuń