czwartek, 2 marca 2017

3,2,1 START Licytujmy

Ostatnio powszechne zrobiły się licytacje rodziców na temat dzieci. Czy to na placu zabaw, w gronie znajomych, na forach itp. co chwila słyszymy lisytacje. 

Podobny obraz-Twoje już chodzi? Mój już tak
-Twoje już siedzi? Moje tak
-Mówi coś? Mój szybko zaczął
Czasem mam wrażenie, że jeszcze chwila a na allegro znajdę aukcje typu "kiedy dziecko zaczęło chodzić".  Jednak do czego to zmierza? Tak na prawdę te licytacje biorą się z czystej zazdrości innych, każdy chce się pochwalić jakie to on ma super dziecko. Do czego jednak prowadzą takie licytacje? Żeby często udowodnić coś komuś, a nawet pokazać zaczynamy na siłę "zmuszać" dziecko do pewnych rzeczy 


-Powiedz to i tamto
-Stawianie na nogi
-Sadzanie
-wysyłanie na dodatkowe zajęcia, których dziecko nie lubi
-zrób to i to



Znalezione obrazy dla zapytania porównywanie dzieci
Jednak ja się pytam po co? Pomyślcie sami czy Wy lubicie jak Was się do czegoś zmusza? Jak ktoś każe Wam być kim nie jesteście? Nasze dzieci nie muszą być wyjątkowe i super dla całego świata. One mają być wyjątkowe dla nas, bo są nasze ukochane. Dzieci to skarb i nie jest ważne czy zacznie ono chodzić w wieku 7 czy 15 miesięcy. Nie jest ważne czy siądzie teraz czy za kilka miesięcy. Zrozumcie nie tędy droga prowadzi. Dziecko trzeba kochać i akceptować to jakie jest. Jedno zaczyna szybciej chodzić, ale później mówi. Drugie zaś później zacznie chodzić, ale szybciej zacznie mówić. Dzieci jak dorośli każde jest inne i rozwija się we własnym tępie. Owszem są mądre książki z tabelkami, wytycznymi. Jednak one są tylko średnią wyciągniętą z badań i nie są dokładnym odzwierciedlem dla nszych dzieci. Każde dziecko ma czas do roku by zacząć siada czy raczkować, a do 1,5 roku by zacząć chodzić. To są wytyczne, które powinien każdy rodzic wypisać sobie na wielkiej kartce i przykleić w widocznym miejscu. 



Znalezione obrazy dla zapytania porównywanie dzieci
Co niesie za to Wasza licytacja? Nic dobrego. Wzbudzacie w dziecku, że ma się czuć gorsze od innych bo nie umie tego czy tam tego. Zaburzacie poczucie jego własnego "ja" oraz zmniejszacie pewność siebie. Czy o to w tym właśnie chodzi?

Powiem Wam na własnym przykładzie. Lusia była rehabilitowana i wszystko robiła później. Później raczkowała, później siadała, później zaczęła stawiać swoje kroczki. Wokół rodzina, znajomi co jeden to lepszy "Jeszcze nie raczkuje? dziwne powinno" "Jeszcze nie siedzi? Może sadzajcie to zakuma o co chodzi" "Jeszcze nie chodzi? Masakra moje już dawno" 
A mi było przykro, nie dlatego, że Lusia tego nie robiła, tylko dlatego, że wszyscy patrzyli na nią jak na upośledzone dziecko. Ja cieszyłam się każdym dniem kiedy leżała i patrzyła na mnie wielkimi szafirowymi oczami, każdą minutą kiedy trenowała podnosić tyłek do góry, a potem śledziłam każdy postęp i byłam dumna, że zaczęła raczkować, że siada sama, że chodzi. Byłam dumna, że dzięki rehabilitacji i swojej determinacji to wszystko osiągnęła z małą pomocą. 
A teraz anegdotka kiedy Lusia zaczęła raczkować, większość dzieci znajomych już chodziło i słyszałam


Znalezione obrazy dla zapytania porównywanie dzieci

-Matko, ale Ci dobrze, że ona jeszcze nie chodzi, nasz tak śmiga, że już padam.
-A no widzisz, czasem warto dłużej poczekać :)



Znalezione obrazy dla zapytania porównywanie dzieciDokładnie tak, wszystko ma plusy i minusy. Teraz druga sytuacja Szymek już nie musi być rehabilitowany, rozwija się swoim rytmem. Dużo leży na brzuchu na macie. Znów wkoło słyszę sławne licytacje. Wreszcie dochodzi do rozmowy

- Siedzi już? Moja siadła jak miała 5 miesięcy
- A samo siadło?
- Nie, posadziłam, ale siedzi.
-A moje leży i jest szczęśliwe :)
-No to weź posadz, przecież już duży jest powinien siedzieć.
- A Ty powinnaś już być milionerką bo tyle żyjesz, a dalej tylu rzeczy nie potrafisz
-....

Na tym oczywiście rozmowa się kończy i jest foch. Kolejna sytuacja

-Matko weź po co Ci duża gondola? Przecież możesz go już posadzić.
- Mogę, ale po co?
-No jak po co, dziecko powinno siedzieć w tym wieku
- A widzisz a moje lubi chillout :) Więc leży

Sami pewnie macie bardzo podobne sytuacje, nie raz robi się Wam przykro. Jednak nie potrzebnie. Bo to, że nie sadzasz, nie stawiasz na nogi, nie ciągniesz za rączki nie czyni cię złym rodzicem. To świadczy tylko o tym, że jesteś mądrym i świadomym rodzicem, a twoje dziecko jest szczęśliwe.



Znalezione obrazy dla zapytania dzieci sa rozne


Zresztą jestem ciekawa jak za kilka lat wszystkie te licytatorki spojrzą sobie w twarz, gdy się okaże, że ich maluch ma jakieś problemy z kręgosłupem, miednicą, biodrami, stawami. Tak moi drodzy. Wymuszanie wszystkich siadów, stawania, chodzenia, nie przynoszą dobrych konsekwencji, ale niestety same minusy. Owszem Twoje dziecko będzie siedzieć, stać i chodzić. Jednak kiedyś to dziecko może mieć krzywizne kręgosłupa, nadwyrężone stawy (ciąganie za rączki by chodziło), źle ukształtowane miednice, problemy z biodrami. Takie są realia i każdy dobry fizjoterapueta Wam to powie. Jednak to Wasz wybór. Chcesz to rób co uważasz,jednak przestań pouczać innych jakie są wytyczne rozwojowe dla jego dziecka. Bo jedyne co moje dziecko musi to



Znalezione obrazy dla zapytania blizniaki

MUSI:

  • CZUĆ SIĘ KOCHANE
  • BYĆ SZCZĘŚLIWE





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)