piątek, 9 września 2016

Bob Budowniczy zawsze radę da, czyli Mamą być

Jako kobiety mamy masę wyzwań bo już na starcie panuje dyskryminacja kobiet, że kobieta słaba, nie daje rady. Tymczasem udowodnione jest, że kobieta ma dużo silniejszą pyshcikę od faceta. Ona rzadko się poddaje, jest wytrzymała psychicznie na emocje, trudności, napięcia. Jednak jak wytłumaczyć to ogromnej ilości samców? A no właśnie. Nikt nie widzi, że to kobieta będąc w ciąży i noszą przed sobą niekiedy brzuch pokaźnych rozmiarów, wymitoując i mając masę bóli i zmartwień o dziecko jest mimo wszystko pracowita jak mróweczka i pilnująca swoich obowiązków, aby przez ciążę nie stracić pracy i gdzie zwykle choć była świetnym pracownikiem teraz daje z siebie 200%, aby utrzymać posadę i nie być na czubkach języka, że teraz to pójdzie se na urlop i sobie wypocznie. Taa tylko ten kto urlop macierzyński nazwał urlopem musiał być facetem. Czemu nikt nie bierze pod uwagę, że kobieta podczas porodu spala masę kalorii i jest wysiłek niczym by z tydzień pracowała bez przerwy w kopalni. Czemu nikt nie pomyśli, że dochodzenie po porodzie na prawdę jest bolesne i ciężkie, a po cesarce człowiek uczy się niekiedy na nowo chodzić. Jednak kobieta nie daje po sobie tego poznać bo musi być na siłach, aby oagrnąć teraz nowego członka rodziny jakim jest DZIECKO. 
Znalezione obrazy dla zapytania bob budowniczyTeraz zaczyna się nasz "urlop" tak więc według faceta dziecko sobie śpi, a matka ma ful czasu na leżenie, pierdzenie w stołek i nic nie robienie. Tylko czemu ja od kiedy jestem mamą nie pamiętam co to znaczy napić się ciepłej herbatki lub zjeść ciepły obiad, a czasem o nim zapomniec? No przecież mam ful czasu. 
Kobiety niestety są niedoceniane przez to, że nazywa się to urlopem macierzyńkim i od razu mężczyźni myślą, ta to ma dobrze urodziła sobie i teraz ma luz. No więc ruszajmy początek urlopu zaczynamy od nocnego wstawania, czasem co dwie godziny, czasem co godzine, a czasem przestajemy już patzreć na zegarek. Później laktacja wielkie bum, czyli nawał pokarmu dosłownie kąpiemy się w mleku niczym Kleopatra. Nosz cudownie. Wszystko w mleku, więc podłączamy dziecko do cycka, jednak to niewykazuje chęci i entuzjamu zjedzenia wszystkiego, po drodzę nas gryzie i wyciąga całą moc kalorii.Włączamy więc laktator i działamy. Kiedy ogarniemy cycki i dziecko śpi, zaczynamy ogaraniać dom, nosz kurcze że też krasnoludki tylko w bajkach istnieją i mieszkanie samo się posprzątać nie chce. Teraz pranie osz matko niby mały człowiek tylko przybył a sterta wzrosła o 300%. No bo co się uleje, zasika, zakupka i masz babo wyprać też samo się nie chce, a no przecież zakupkane jeszcze zapraćtrzeba co by plam nie było, bo kupa noworodkowa toksyczna normalnie i plamy zostają na amen. No dobra skoro już tyle zrobiłyśmy to teraz luzik, a tu psikus znów małego nakarmić trzeba 30 minut leci niczym reklama na polsacie. Ok znów śpi, A jednak nie teraz przewijanie i odbijanie. Nosz kurcze ulało się mocno i do przebrania. No dobra ogarnięty dzieciak teraz se odpoczniemy. A no fakt obiedu nie ma trzeba więc coś do garów wrzucić, no ale przecież na zakupach jeszcze nie byłam więc dawaj ubieramy dzieciaka wózek znosimy po schodach i bieguniem do Biedroneczki lub warzywniaka zakupy mamy no dobra jakiś może spacerek jeszcze, aby dzieć się dotlenił i witaminki D nałapał. Po drodze poczta, apteka, czasem lekarz. No dobra wracamy do domu. Teraz znów karmienie i cały schemat mamy. Wreszcie zasnął no to szybko obiad robimy. Obiad wstawiony, a ten znów jeść woła. Teraz musimy zabawić bo drzemka się skróciła i pora aktywności nastała, a za małe i bawić samo się nie chce. No dobra pranie wyschło wię cpoprasujmy co nieco. No wreszcie wszystko zrobione. Czasem dojdą telefony do lekarza, załatwianie szczepień, badań, zakupy większe, załatwianie spraw na mieście. Jeździsz komunikacją bo auto jedno a tym razem mąż zabrał. Kiedy już padasz na pyszczek i marzysz by zjeść obiad, wraca małżonek, który jeść woła i zmęczony wielce. Więc uprzejmie mu podajesz chwilę gadacie i bach dziecko kąpać trzeba i znów karmić i wreszcie spać idzie. Teraz to już obiad zjecie. A no nakładacie sobie, siadacie i zasypiacie nie wiadomo kiedy ze zmęczenia. Jeszcze w nocy znów wstawanie a nie daj Bóg kolki się pojawią lub zęby idące to już brak snu całkowity będzie i dzień 24h wypełniony. No i gdzie mój urlop? Moje wczasowanie? Nie pamiętam nawet co to obiad ciepły a co dopiero leniuchowanie. Matka to jak Bob Budowniczy działać musi nie tylko gdy się pali lub wali, ale zawsze w pogotowiu, zawsze w biegu a odpcoznie gdy dziecko wyjdzie z domu i swojego małżonka lub żonę zaszczycie :) 

No to przyznać się kobietki, która ze mną na takim urlopie wypoczynkowym i też w Boba Budowniczego się bawi? Prawda taka drodzy Panowie, że gdyby nie Panie to wszystko by runęło i obiadu by nie było, a nie wyprane, nie posprzątane. To jak w dowcipie opisanym poniżej. Więc błagam nie mówcie, że ciężko macie bo Wy z domu wychodzicie i nikt Wam nad uchem nie beczy przez cały dzień, nie musicie myśleć o wszystkim i pamiętać o tym co będzie, zakupy, pranie, gotowanie toż to Was nie tyczy. Do tego z ludźmi kontakt macie, a matka niekiedy z gołębiem lub z noworodkiem tylko pogadać może, bo sama w 4 ścianach zamknięta jak rybka w akwarium. To teraz urlop prawdziwy poproszę i matka w weekend prosi o wychodne :P Ttaa zostanie i zobaczy, jak to na urlopie moim wypoczynkowym wygląda a matka do ludzi wyjdzie co by języka w gębie nie zapomniała i wyglądała jak człowiek nie zombi.

Znalezione obrazy dla zapytania a dzis nic nie robilam matka

2 komentarze:

  1. Święta prawda ;) te etepy już za mną ale jak sobie pomyśle to aż mnie ciarki przechodzą ;) masakra czasami była , ale my kobiety zawsze damy radę , bo jak nie my to kto ;) doczekałam się , że dzieci podrosly i teraz znów mam szkołę na głowie i mase zadań , które bez Internetowej wiedzy nie idzie zrobić samemu .

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe na szczęscie mamy komputery, tablety i internet :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)