
Folia jest w środku zapewnia izolacje, aby nic nie wyciekło co zrobimy do naszej przenośnej toalety. Po załatwieniu swoich potrzeb, zamykamy nocnik, lekko składając go i wyrzucamy. Szybko i sprawnie pozbywamy się problemu :) Co ciekawe wiele jest sytuacji, że np. jesteśmy w miejscu, gdzie toaleta czystością "nie grzeszy" i w życiu byście nie chcieli by dziecko jej dotknęło wtedy warto użyć Tronu. Tak samo w drodze na wakacje jedziecie samochodem, nie ma nigdzie toalety, dziecko musi załatwić swoje potrzeby za skarby świata nie chce być trzymane przez rodzica w powietrzu chce samo. Rozkładacie szybko mu przenośny nocnik i gotowe. Ja testowałam go wychodząc z Lusią na ogródek, który jednak jest troszkę oddalony od domu. Wracać się co chwile na jej sikanie średnio mi się uśmiecha tym bardziej w ciąży latać w te i z powrotem no nie mam sił na to. Wtedy brałam do torebki nocnik, mokre chusteczki i dumnie szłyśmy na ogródek. Lusia woli co prawda toaletę w domu i siadać na nakładkę, ale zrozumiała, że na ogródku ciężko o taki komfort jak toaleta więc i na przenośny nocnik wyraziła zgodę i się polubili :)
W sumie jakby się tak zastanowić jest masa sytuacji, kiedy taki nocnik jest na wagę złota i można by wymieniać w nieskończoność. Sami jak się zastanowicie na pewno przypomnicie sobie z 3 przynajmniej sytuacje, kiedy taki nocnik Wam by się przydał. Dodatkowo każdy nocnik posiada rysunek chłopca lub dziewczynki, którzy prezentują jak siedzieć na zacnym Tronie. Myślę, że to taka ciekawa instrukcja i atrakcja dla dziecka. Punktuje też to dla firmy produkującej owe nocniki, bo skoro dba o szczegół jakim jest rysunek, to z pewnie jeszcze większą dbałością i starannością wykonała całą konstrukcję nocnika. Nocnik posiada pozytywną opinie Instytutu Matki i Dziecka, co też daje nam sygnał, że z pewnością jest bezpieczny dla naszych pociech. Na nocniku może usiąść dziecko o maksymalnej wadze 30kg myślę, że to dużo i wątpię, by jakiś mały Bombel tyle ważył, jednak to oznacza, że choć konstrukcja jest kartonowa jest na prawdę mega wytrzymała i utrzyma nawet starszaka, który musi załatwić potrzebę, a nie ma w okolicy toalety (Oczywiście mowa o dzieciach, które ani nocnikowe, ani pieluchowe)

Ja jako aktywna mama i posiadająca męża, który już planuje wyjazd pod namiot z 2 dzieci uważam, że ten nocnik jeszcze nie raz będzie kompanem naszej podróży i szczerze go polecam rodzicom tym którzy posiadają maluszki i te starszaki, bo na pewno zakupując go nie będziecie żałować zakupu. Taki nocnik jak to się śmieje mój mąż przy robieniu kupki, może uratować życie rodzica, od wielkiego prania w aucie lub w gości na grillu.
Coś w tym jest. Zapraszam na stronę producenta po więcej szczegółów i zamawiania tego cudeńka na wakacje jak znalazł :) TUTAJ
Jak zjedziecie troszkę niżej jest filmik jak rozłożyć nocnik :)
Komentarze
Prześlij komentarz
Podobał Ci się wpis? To super! Pozostaw po sobie ślad, aby zmotywować mnie do dalszego pisania :)