poniedziałek, 2 maja 2016

Wkładki laktacyjne wielorazowe- czyli bądź eko mamą :)

   

      Już przy Lusi miałam problem z wyborem idealnych wkładek. Przed ciążą biust rozmiar B, był dla mnie wręcz idealny. Nie jestem bowiem, ani wysoka, ani też jakaś mega niska. Jak mówi mój mąż idealna rozmiarowo :P Jednak po porodzie z B zrobiło się F to był megaaa szok. Czułam się jakby mi ktoś cudze cycki przyczepił. Do tego mleko cieknące strumyczkiem. Jedne wkładki był za wielkie i wystawały spod stanika, inne za cienkie i przeciekały. Wiecznie było jakieś "ale". W tej ciąży przez branie kosmicznych ilości hormonów z problemem wkładek laktacyjnych już teraz musiałam się zmierzyć. Leci mi bowiem siara, której nie ma wiadomo litrami, ale jednak brudzi bieliznę i powoduje dyskomfort. Zaczęłam więc nosić jednorazówki. Jak ja tego nie znoszę, przyklejasz ona się odkleja, niektóre szorstkie, uczulają. Wtedy jak grom z nieba ukazał się post na fanpage PUPUS. Szukali testerów wkładek wielorazowych. Ponieważ lubię być ekologiczna postanowiłam spróbować. Chętnych wiele, ale mi udało się załapać. Potem przyszła kolej oczekiwania na paczuszkę. Kiedy przyszła nie mogłam się napatrzeć. Te wkładki był piękne. Już samym wyglądem, wzornictwem robią mega wrażenie. W pierwszej chwili, aż żal było mi ich używać, bo są piękne. Do testów otrzymałam 3 różne pary.

  • 9-cio centymetrowa
  • 11-sto centymetrowa
  • profilowane w kształcie stożka

W tej ciąży także biust mi urósł i zmienił się. Oczywiście po Lusi moje "uszy jamnika" zrobiły się trochę bardziej jędrne, to są plusy. Jednak wrócił też problem rozmiarowy, bo aktualnie już mam miseczkę D. Na pierwszy test poszły 9-cio centymetrowe. 


9-cio centymetrowe
Wyglądają tak:

Plusy:
  • idealna grubość
  • miękkie w dotyku,
  • nie podrażniają sutków (mega plus, bo piersi i sutki są tak bardzo wrażliwe w okresie laktacji i ciąży)
  • nie pocą się piersi 
  • dobrze chłonne nic nie przecieka
  • piękne wzornictwo
  • szybko schną

Minusy:
  • troszkę za małe na mój obecny biust, myślę że lepiej będą pasować na kogoś do rozmiaru miseczki C lub super sprawdzą się w sytuacjach kiedy bielizna jest bardziej fikuśna :P


11-sto centymetrowe 
Wyglądają tak:

Plusy:
  • Ja się w tych zakochałam. Ten wzór jest tak piękny, że aż hipnotyzuje. 
  • super chłonne
  • idealne dla  rozmiaru miseczki D wzwyż
  • miękkie i delikatne w dotyku
  • oddychają, nie pocą się piersi
  • szybko schną
  • nie podrażniają
  • idealne dla osób z mniejszym biustem w okresie początku laktacji, czyli wtedy kiedy mleko leci a ty czujesz się jak krowa dojna lub mleczna rzeka

Minusy:
  • Mogą być za duże dla kogoś kto nosi mniejszy rozmiar


Profilowane w kształcie stożka
Wyglądają tak:
Starałam się uchwycić na zdjęciach ten stożek. Jest on dosyć istotny, bo żadne wkładki jednorazowe Wam takiego nie zapewnią. Poniżej wyjaśnię co on daje.




Plusy:
  • piękne wzornictwo
  • chłonność
  • super szybko schną
  • kształt stożka-  pozwala idealnie objąć całą pierś, nie odznaczają się pod bielizną.
  • idealne dla każdego rodzaju piersi i tych mniejszych i większych
  • nie podrażniają
  • są miękkie w dotyku i delikatne
  • piersi w nich oddychają, nie pocą się
  • nie przeciekają

Minusy:
  • brak, ( za późno odkryłam, że istnieją idealne wkładki)


    Powiem Wam, że wybór tak jak w przypadku jednorazówek jest indywidualny. Bo to czy wybierzemy 9-cio czy 11-sto centymetrowe, zależy od tego jakiego rozmiaru mamy miseczkę. (Mi przy rozmiarze miseczki D najlepiej pasowały 11-sto centymetrowe). Jedno jest pewne. Wkładek jednorazowych używa się tony szczególnie na początku. Potem laktacja stopniowo się normuje i używamy ich mniej, ale jednak podczas całego okresu karmienia musimy je mieć, aby nie było wtopy, że nagle mokra bluzka, mokry stanik lub mleko tryśnie nie wiadomo gdzie. Wielorazowe mają jeden mega plus są wielorazowe. One po użyciu pierzesz według zaleceń producenta, suszysz (schną szybciej niż myślisz, mi schły w domu około 2h) i możesz używać ponownie. Czyli stajesz się eko mamą, bo nie dostarczasz światu miliona odpadu wkładek laktacyjnych ze swoimi resztkami mleka. Do tego wielorazowe są mega delikatne, nie ma mowy o uczuleniu czy podrażnieniu. Sutki i piersi są mega wrażliwe na dotyk w okresie laktacji i ciąży, niekiedy samo noszenie stanika powoduje dyskomfort a jeszcze jak Mały człowiek pogryzie sutek, to już kosmos. A te wkładki pomagają uporać się z takimi problemami, dzięki delikatności nie czujesz bólu. Są niczym plasterek na rankę, który działa kojąco. Idzie też lato, więc upały. Zwykle cycki pod stertą wkładek jednorazowych są spocone, nie mają jak oddychać. Wkładki te się odklejają i wkurzają. Tworzymy jednorazówek szeleści niekiedy i wkurza, bo przecież mają być dyskretne niczym podpaska. Wielorazowe zostają na swoim miejscu zawsze. Dopasowują się do piersi bo są materiałowe. Oddychają nie ma spoconych piersi, nie szeleszczą i są mega dyskretne.
Jeśli chcecie ubrać sukienkę lub wyglądać sexi choćby na basenie w bikini super sprawdzają się profilowane w kształcie stożka, one są niewidoczne pod bielizną czy strojem. Nie będziecie się bały, że zaraz ktoś zobaczy cieknące mleko spod stroju lub przeciekające przez sukienkę. (sprawdziłam, człowiek wygląda mega i nie martwi się o biust)
       Ja zaczynam żałować, że przy Lusi nie byłam eko mamą i używałam jednorazówek, wiadomo w razie awarii dobre i jednorazówki, jednak fajniej czuć się dobrze podczas karmienia. Tak dużo kobiet traci poczucie własnej wartości i kobiecości w okresie laktacji, no bo kurna biust większy, z cycków się leje jak tu czuć się komfortowo, a gwarantuje wam, że można, Jeszcze 2 lata temu bym powiedziała, że nie. Teraz zmieniam zdanie. Nawet o dziwo mój mąż zauważywszy wkładkę wielorazową u mnie stwierdził, że to śliczny akcent, bo one są piękne. To wzornictwo dodaje uroku. To tak jak strój ubierasz się by wyglądać pięknie i dobierasz dodatki. Teraz wkładki będą takim dodatkiem i możesz dobrać wzór idealnie do siebie, ubrania, bielizny a nawet nastroju. Jedyne co odrzuca chyba kobiety od wielorazówek, to cena. Jednak radzę podliczyć ile wydajecie na jednorazowe miesięcznie, a czasem tygodniowo. Teraz policzcie ile wydacie na zestaw startowy wkładek laktacyjnych. Uwierzcie mi zaoszczędzicie kupę pieniędzy, a przy maluszku każda złotówka jest na wagę złota.


Polecam zajrzeć na stronę TUTAJ i blog Pupus TUTAJ. Tam znajdziecie inne produkty, które są warte uwagi każdej mamy i przyszłej mamy. Jeśli chcesz być eko mamą i zaoszczędzić to ta strona jest dla ciebie. Powiem Wam, że po tych testach, tak się wkręciłam w bycie eko mamą, że zakupiłam też 2 pieluszki wielorazowe. Zobaczymy czy one też mi podejdą jak wkładki. Jak Szymon się urodzi z pewnością zdam Wam relacje i z tych testów. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)