czwartek, 12 maja 2016

Prawdziwe i naturalne mydełko istnieje -mydło Aleppo :)

     
      Jako matka i kobieta miłuje kosmetyki naturalne. Z Lusią obie mamy wrażliwą skórę i dużo kosmetyków nas po prostu uczula. Już od dłuższego czasu szukałam prawdziwe i naturalnego mydła do mycia. Wiadomo producenci często piszą, że te dla dzieci są w 100% naturalne tylko czytając skład na etykiecie okazuje się coś zupełnie innego. Wreszcie, któregoś dnia załapałam się do testów mydła Aleppo. Jak przyszło nie mogłam uwierzyć, że jest takie duże. Nie jest wygładzane na bokach. Wygląda dosłownie jak "klocek". Na środku, na górze jest znaczek wyrzeźbiony w mydle. Jak pokazałam je mojej mamie nie mogła uwierzyć twierdziła, że to takie mydło jakie ona pamięta z czasów swojego dzieciństwa. Żałuję, że nie umiem opisać i przekazać Wam zapachu mydełka bo jest wspaniały. Delikatny a jednocześnie intensywny, kobiecy i męski. Można powiedzieć idealny. Mydło super nawilża skórę i faktycznie nie powoduje żadnych podrażnień. Lusia ostatnio miała pozostałości po "liszaju" buzia myta tym mydełkiem szybciej doszła do siebie niż za pomocą tych super maści z apteki. Rewelacja. 
Teraz coś o mydełku. Jego nazwa wywodzi się od nazwy miasta położonego w północno-zachodniej Syrii, gdzie mydełka te powstają. Wszystko co zostało użyte do stworzenia tego mydełka to natura bowiem zawiera:

  • olej z oliwek
  • naturalnego ługu
  • olej lazurowy (wawrzynowy)
  • woda
Tak krótkiego składu to ja dawno nie widziałam, a Wy?
 Mydło idealnie pielęgnuje skórę, odświeża i myje. Do tego postanowiłam sprawdzić też babciny sposób, czyli dopieranie mega trudnych plam szarym mydłem i powiem Wam rewelacja. Lusia wiecznie tarza się po zielonej trawce bo robienie "bach" jest najlepszą częścią zabawy, mąż także uwielbia się brudzić a to w bagnach a to w lesie. Więc plam u mnie pod dostatkiem a potem matka ma zadanie doprać to ubranie i doprowadzić do ładu i składu. Z tym mydłem to było mega łatwe, na wilgotną tkaninę potarłam mydłem plamę, zostawiłam na chwilę i później wrzuciłam do pralki i cudownie się wszystko doprało,a tkanina nie została zniszczona przez odplamiacze czy inne wybielacze, które wcale korzystnie nie działają na nią ani na skórę człowieka. 
Tak samo ręce kiedy wybrudzimy smarem tym mydełkiem domyjemy je szybciutko. 
Jeśli więc jesteś alergikiem, masz atopową skórę lub po prostu lubisz naturalne kosmetyki to mydło jest dla Ciebie. Mega wydajne, bo nie rozpływa się jak te dostępne zwykle w sklepach. Na prawdę polecam, jeśli chcecie cieszyć się piękną i zdrową skórą nie czekajcie i zamawiajcie. Choć cena wydaje się wysoka to uwierzcie, że nie jest. Bo to mydło starcza na prawdę na bardzo długo przy codziennym mega używaniu. Na stronie Bioline możecie zamówić takie mydełko z różną wartością oleju lazurowego, w zależności jak kto lubi.
Ja polecam stronę i produkty z pewnością znajdziecie tam coś dla siebie. 


5 komentarzy:

  1. Super... Uwielbiam naturalne mydełka. Kiedyś jedno mnie rozczarowało, bo choć wyglądało świetnie, to zapach miało po prostu paskudny. W końcu zużyłam je do prania dziecięcych ubranek. Tego jestem bardzo ciekawa, zwł. pod kątem zapachu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest podobny do plasteliny, takiej jak kiedyś produkowali (ze 25lat temu) :D

      Usuń
    2. hehe :D ciekawe porównanie :)

      Usuń
  2. O ekstra :-) najlepsze to że łagodne dla skóry i że usuwa plamy z trawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie bardzo łagodne, jako mydełko ma wiele zastosowań :) już niedługo o jeszcze jednym bardzo fajnym odplamiaczu, który usuwa chyba każdą plamę :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)