wtorek, 12 kwietnia 2016

Krzywa cukrowa z serii badań ciążowych

Co prawda badanie najlepiej wykonać między 23-24 tygodniem ciąży, ja jednak przespałam trochę ten etap :P I zrobiłam to badanie dzisiaj a jestem 25-26 tydzień ciąży.
Pamiętając dobrze jak przeżywałam je z Lusią, postanowiłam tym razem się przygotować.
Ponieważ badanie polega na wypiciu roztworu z glukozą 75g, który jest obrzydliwy i badaniu krwi. Żeby badanie wyszło dobrze a w sumie,aby nic w nim nie wyszło najlepiej. To trzeba się do niego dobrze przygotować, bo w sumie przetrwać to badanie też ciężko.

  1. Do badania należy się przygotować już dzień wcześniej czyli ostatni posiłek najlepiej zjeść tak do godziny 20. 
  2. Szukamy laboratorium, które jest wcześnie rano otwarte i blisko domu.
  3. Upewnić się, że laboratorium zapewnia swoją glukozę do roztworu, jeśli nie należy ją kupić wcześniej w aptece i z nią się przytaszczyć na badanie.
  4. Na badanie zabrać jedną, dorodną cytrynkę, którą potem wyciśniemy sobie do tego roztworu.
  5. Na badanie jedzie się na czczo, stąd ważne, by laboratorium było czynne dość wcześnie.
Ja jadąc na badanie z Lusią w brzuchu nie wiedziałam czego się spodziewać, a szkoda, bo bym wiedziała jak się przygotować.

Przebieg badania:

  • Badanie zaczyna się od pobrania krwi i otrzymania cudownego roztworu do wypicia ciurkiem.
  • Przed wypiciem wycisnąć sobie do tego kubeczka cytrynkę, wtedy nas tak nie zemdli.
  • Potem  siadamy sobie w poczekalni laboratorium i to, aż 2 godziny! To chyba najgorsze to siedzenie.
  • Po godzinie od wypicia tego roztworu znów mamy pobraną krew.
  • Po upłynięciu 2 godzin od wypicia roztworu krew pobierają nam po raz 3 i wtedy możemy już iść do domu.
Oczywiście w trakcie trwania tego badania wszelakie złe samopoczucie, wymioty, zasłabnięcia należy bezzwłocznie zgłaszać Panią/Panom pielęgniarką/pielęgniarzom. Jeśli źle się czujemy możliwe, że coś złego dzieje się w organizmie i mamy cukrzyce ciążową, choć nie zawsze złe samopoczucie świadczy o tym. 

Wyniki mamy już tego samego dnia najczęściej więc też super jak zależy nam na czasie :)
Ogólnie nie ma tragedii. Ja przy Lusi po 2h od wypicia nic mi nie było, dopiero jak wsiadłam do auta wszystko zwróciłam. Dzisiaj dzięki większej cytrynce przeżyłam i nic się nie wydarzyło :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)