
Jak na matkę przystało przeczytałam najpierw broszurkę informacyjną, aby na pewno dobrze użyć emulsji i móc dobrze Wam ją zrecenzować.
Jak wiadomo nie od dziś kobiety muszą szczególnie dbać o higienę okolic intymnych. Nie oznacza to, że facetom wolno się zapuścić. Po prostu my jesteśmy bardziej podatne na infekcje różne, które potem trzeba leczyć, co bywa irytujące i kosztowne. Poza tym my rodzimy dzieci, nosimy je 9 miesięcy więć tym bardziej w tych okolicach musi być idealnie. No dobra my stosujemy różne płyny do higieny okolic intymnych, ale przecież małe dziewczynki też muszą uważać. Bo kto powiedział, że dziecko, tym bardziej dziewczynka nie jest podatna na infekcje w tam tych okolicach.

Na rynku jest mało takich preparatów dla dzieci. Ten z Provag można już stosować u dzieci po 1 roku życia. W broszurce dołączonej do emulsji jest masa super informacji dla rodzica. Można znaleźć na niej:
- skąd się biorą stany zapalne okolic intymnych
- kiedy iść do lekarza - tu są super wyszczególnione objawy towarzyszące przy infekcji
- jak profilaktycznie zapobiegać problemom okolic intymnych
Tak więc skrótowa encyklopedia rodzica na temat okolic intymnych. Lubie takie broszurki bo bywają pomocne szczególnie dla ojców, którzy też przecież myją dzieci i czasem to oni zajmują się dzieckiem, kiedy wy jesteście poza domem.
Teraz wróćmy do samych testów emulsją. Emulsja znajduje się w wygodnej buteleczce o pojemności 150ml. Zawiera pompkę co ułatwia dozowanie podczas kąpieli, kiedy jedną ręką trzymamy dziecko a drugą myjemy. Moje dziecko jeszcze tańczy pod prysznicem i się wygłupia więc pompka jest wybawieniem, gdy muszę szybko wycisnąć odpowiednią ilość emulsji na rękę, a drugą asekurować jej akrobacje. Wystarczy raz kliknąć pompkę, aby odpowiednia ilość emulsji wydostała się na rękę. Taką ilością umyjemy spokojnie i dokładnie wszystkie zakamarki okolic intymnych.
Skład także powalił mnie na kolana.
- metabolity bakterii z rodzaju Lactobacillus - są one nieodłączonym składnikiem prawidłowej mikroflory pochwy i stanowią naturalną barierę ochronną okolic intymnych
- nie zawiera konserwantów
- same naturalne składniki
A dokładniej w składzie znajduje się:
- wyżej wspomniane metabolity
- ekstrakt z aloesu
- pantenol i alantoina
- glikol kaprylowy
- gliceryna
- kwas mlekowy
- substancje myjące

Zapach emulsji jest cudowny delikatny i świeży jeśli wiecie o co mi chodzi. Jest przezroczysta, ciągnąca się lekko, ale nie za bardzo. Fantastycznie się nią myje, jest delikatna i nie podrażnia skóry. Przyznam się szczerze, że jako kobieta w ciąży też spróbowałam jej kilka razy i jestem zachwycona. Delikatna, super myje, łagodzi podrażnienia. Nie zostawia po sobie śliskiego uczucia żelu. Według producenta niweluje brzydkie zapachy, ale tego nie jestem wstanie sprawdzić. Wierzę więc na słowo. Na pewno u Lusi zauważyłam, że jak miała podrażnioną skórę czy delikatne odparzenie to emulsja łagodziła to wszystko. Skóra po 2-3 dniach wyglądała już super.
Koszt emulsji co też jest miłym zaskoczeniem też jest niewielki. Jeśli chodzi o kosmetyki naturalne, które zwykle kosztują sporo, ten jest w super cenie. Można już bowiem go kupić w aptece, internecie za około 12-13zł. Więc przyznacie cena niska. A jest na prawdę wart uwagi kobiet, ale także mam małych dziewczynek nie tylko z problemami częstych stanów zapalnych okolic intymnych, ale także by zapobiegać ich powstaniu.
Komentarze
Prześlij komentarz
Podobał Ci się wpis? To super! Pozostaw po sobie ślad, aby zmotywować mnie do dalszego pisania :)