poniedziałek, 14 marca 2016

11 MUST HAVE na porodówce

Każda mama przed porodem musi spakować magiczną torbę do szpitala :) Jednak zawsze jest problem co w tej torbie musi się znaleźć a co będzie zbędne. Pamiętam jak 1 raz pakowałam torbę z Lusią to połowa mi się nie zmieściła, oczywiście wszystko wydało mi się potrzebne, dopiero kiedy na spokojnie siadłam i przeanalizowałam doszłam do wniosku co na prawdę mi się przyda, oczywiście porodówka potem jeszcze bardziej zweryfikowała :D Teraz przy 2 dziecku będę mądrzejsza i dzielę się spostrzeżeniami.

1.Koszula do karmienia rozpinana na górze -istotne by była rozpinana, aby móc szybciej dostać się do cycków kiedy chcemy karmić piersią. Ważne, aby była luźniejsza, piersi podczas początków laktacji są nabrzmiałe i mega obolałe.

2.Pieluszka flanelowa- o to się przyda każdej mamie i to nie tylko w szpitalu. Kiedy trzeba przewinąć dziecko, a na szpitalnym przewijaku leżało już ze 100 dzieci i gwarantuje Wam, że do sterylności i czystości to mu daleko. Kładziemy pieluszkę flanelową bo jest miękka i grubsza w porównaniu do tetrowej, oraz nie posiada prześwitów :P

3.Żel do higieny intymnej z korą dębu- rewelacja i przy cesarkach i porodach naturalnych, nie powoduje podrażnień, przyspiesza gojenie ran, bakteriobójczy, zapobiega staną zapalnym. Działa ściągająco na opuchliznę.

4.Wkłady po porodowe lub gigantyczne podpaski cała paczka. -oj gwarantuje, zaraz po porodzie czy to cesarka czy naturalny macica się oczyszcza i jest to okres życia leje się niczym strumień. Podpaski zmienia się częściej, aby nie powodować stanu zapalnego czy zakażenia.

5.Klapki-no bo wygodne i szybko można założyć, uniwersalne bo pod prysznic też jakoś trzeba wejść. Po porodzie niekiedy kobieta ledwo jest wstanie wstać z łóżka a co dopiero zakładać jakieś bamboszki, klapki więc są super.

6.Czekoladę lub bułkę słodką- oj tak po porodzie naturalnym jesteście głodne niczym wilki, po cesarce jeść nie wolno, ale potem jak już można głód też się odzywa. Szpital niestety nie hotel, nie działa na dzwonek, że teraz proszę jeść i nie zawsze kobieta dostanie posiłek co jest głupie, bo wiadomo, że podczas porodu spaliła masę kalorii.

7.Pampersy, chusteczki nawilżane i krem do pupy- to wymóg chyba każdego szpitala. Ważne, aby na początek mieć po paczce bo nie wiadomo jak dziecko zareaguje na dany produkt/firmę.

8.Stanik do karmienia i wkładki laktacyjne- Jeśli planujemy karmić maluszka naturalnie to warto zaopatrzyć się w stanik do karmienia wygoda i komfort matki od razu rośnie :) Jedno kliknięcie i bufet otwarty. Wkładki trzeba dobrać indywidualnie. Mnie sprawdziły się przy Lusi Canpol Babies  bo są chłonne i cienkie, ale równie dobre są z TESCO.

9.Octenisept- Czy na pępek, aby go odkażać czy na nasze gojące się rany by lepiej się goiły. Idealny bo wystarczy psiknąć i gotowe :)

10. Dwie małe butelki wody lub jedna duża- ja wolałam dwie mniejsze wygodniej się piło, niż trzymać i nalewać szczególnie w nocy z dużej do kubeczka lub pić z gwinta. Mała bardziej poręczna bo nawet w trakcie karmienia niekiedy zachce się pić, bo ono nie trwa 5 minut.

11.Pieluszki tetrowe ze dwie sztuki-jeśli nie chcemy być obrzygane podczas odbijania lub oplute podczas karmienia warto mieć przy sobie taką tetrową pieluszkę. Bierzemy dwie sztuki bo niestety po 1 dniu a nawet godzinie może ona wyglądać nieciekawie.

Prócz tych rzeczy wiadomo karta ciąży, dowód osobisty, grupa krwi, badania, ręcznik,ubranko dla maluszka jeśli szpital nie zapewnia dla malca. Oczywiście są szpitale, które mogą wymagać dodatkowych rzeczy i warto upewnić się czy taką listę posiada i uzupełnić torbę o te wymagane.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)