sobota, 21 listopada 2015

Żłobki i przedszkola czyli co i jak - ŻŁOBKI

Tak jak obiecałam choć z lekkim poślizgiem wpis o żłobkach i przedszkolach. Zebrałam wasze opinie i opinie nauczycielek z kilku nie zależnych placówek.

Na pierwszy odstrzał wzięłam żłobka.

ŻŁOBEK

  • PUBLICZNY 
Dla rodzica przy wyborze tej placówki liczy się koszt opłat za 1 miesiąc bardzo niski w porównaniu do prywatnych. Nie da się ukryć przy pakiecie 9h płaci się około 400zł z wyżywieniem. A w prywatnym ten sam pakiet średnio 1200zł. Jest różnica i to spora. I szczerze? Wychodzi, że to jedna z głównych rzeczy , która kieruje go do publicznego a nie prywatnego żłobka. Niestety potem spotykamy się z realiami. Rodzic: chciałby należytą opiekę dla swojego dziecka, niestety państwowe mają dwie skrajności albo Panie takie do rany przyłóż albo wredne baby, które zachowują się jakby siedziały tam za karę. Prawdą jest, że rodzic ma prawo wymagać, aby dziecko miało przebieranego pampersa lub było wysadzane na nocnik/toaletę. Ma prawo oczekiwać, że dziecko zostanie nakarmione i nauczone samodzielnego jedzenia. Ma prawo wymagać, by dziecku nie działa się krzywda w placówce. Jednak nie może oczekiwać, iż Pani poświeci swojej uwagi więcej jednemu ich dziecku, bo ma pod swoimi skrzydłami 25-30 dzieci. Nie może oczekiwać, że będzie zdrowe. Bo wszystkie dzieci przez 1 rok chorują w takich placówkach. To są realia masa dzieci, jedne kichają inne kaszlą, a Pani, ze żłobka ma prawo odmówić przyjęcia tylko, gdy dziecko ma gorączkę lub wymiotuje. Serio niestety tak jest. Ja wiem, bo sama posyłam córkę do żłobka mam tak, że zostawiam jej ubranko lżejsze/ cieplejsze na przebranie. Ale zdaje sobie sprawę, że niekiedy Pani nie spamięta, które jak i gdzie ubrać, bo się nie da. Jak np. 15 marudzi i wyje. No to wiadomo, człowiek nie myśli i zapomina. Zresztą mi jako mamie też się zapomni założyć skarpetki do pary lub złe spodnie, których miałam nie ubierać, ale tak się spieszyłam, no trudno. Mało tego ostatnio miałam sytuację, zaspałam i pakowałam w biegu siebie, córkę i spakowałam jej kapcie, które miały zostać w domu przybrudzone z zabawy dnia poprzedniego i co? I słuchajcie Pani w żłobku do mnie "Musi Pani wyprać te kapcie, dziecko nie może chodzić w takich." No głupio mi się zrobiło, ale i wyszło, że Panie widzą i sprawdzają. Obserwują to moje dziecko skoro widzą takie coś jak przybrudzone kapcie :) Duży minus :( dziecko musi być zawsze oddelegowane do  żłobka do godziny 8:15. To głupie bo niekiedy mąż idzie na 10 do pracy i mogłaby sobie pospać ale nie ma takiej opcji. A szkoda, bo dziecko by było krócej w placówce dzięki temu.

Ja wiem, że bywa różnie ja też potrafię być matką upierdliwą :P , ale wiem też, że czasem to bezsensu sama pracuje w przedszkolu to wiem jak ciężko wszystko ogarnąć. Najważniejsze rodzice pamiętajcie każda placówka musi zapewnić Wam:
  • dieta dziecka jest przestrzegana
  • dziecko ma przebieraną pieluchę lub wysadzane na nocnik/toaletę
  • dziecko ma być najedzone (dziecko ma jeść jak samo nie umie, ma być nakarmione z pomocą nauczyciela)
  • na dziecko się nie drze, nie używa przemocy psychicznej i fizycznej
  • nie wolno stawiać go na nogi w brew waszej woli, jeśli dziecko nie chodzi
  • dziecko nie musi chodzić w kapciach, może być w skarpetce z podeszwą/skórką
  • nie ma prawa nikt wam narzucić wychowania dziecka, może zasugerować
  • nikt nie ma prawa krzyczeć na was lub mówić, że zły z was rodzic 
  • nie ma też czegoś takiego, że wy czegoś nie wiecie np. dziecko upadło, uderzyło się o coś wychodzi po fakcie. 
  • rozmowa i współpraca z wychowawcą
  • nie ma prawa zmusić dziecka do czegokolwiek, może tylko nakłaniać i motywować
  • ciepłe posiłki, dostosowane do wieku i potrzeb dzieci
  • Panie muszą być wykształcone w kierunku opiekuńczym lub pedagogicznym
Nauczyciel nie musi:
  • pilnować rzeczy przyniesionych przez dzieci spinki, misie, zabawki -dajecie dzieciom na własną odpowiedzialność
  • pamiętać za każdym razem jakie spodnie z szafki ubrać na jaką pogodę (niestety nie :( )
  • skupiać się i mieć na uwadze tylko Wasze dziecko lub szczególnie Wasze dziecko, bo wszystkie dzieci są tak samo ważne (zdarzają się wyjątki- ulubieńce Pań :( )
PRYWATNE
Droższe niestety aż 3 krotnie od państwowych. Jednak opieka no niekiedy jest lepsza. Dzieci rzadziej chorują, mniejsza ilość dzieci w grupie (najmniej nawet 5 dzieci może być). Catering często źle dopasowany do dzieci niestety jest lub posiłki są zimne. Większe skupienie Pani na naszym dziecku bo dużo mniejsza ilość na 1 osobę przypada.  Te żłobki podpasowują się zwykle pod rodziców. Publiczne to rodzic musi dopasować się do żłobka. Tutaj dziecko przyjść może kiedy chce i na ile chce, takie pakiety. Dużo zajęć dodatkowych, wycieczki dosyć ciekawe. Więcej kreatywnych zabaw. Panie muszą słuchać zaleceń rodziców. Często jest też tak, że rodzic ma prawo przynieść własne jedzonko dla dziecka. Tutaj Panie muszą pamiętać w co ubrać malucha w zależnie od pogody co rodzic dał.   Tutaj rodzic ma prawo wymagać wszystkiego bo on płaci ona wymaga. Dzieci mają większą kontrole nad tym co robią, w co się bawią. Ale o dziwo większe prawdopodobieństwo, że tu stanie się krzywda dziecku niż w publiczny. Prosta przyczyna w publicznym są kontrole oświaty, sanepidu itp. W prywatnych od czasu do czasu jak komuś się zachce ruszyć do danej placówki lub dostaną zgłoszenie, że warto by było sprawdzić. Pracują często tam Panie nie mając wykształcenia pedagogicznego lub opiekuńczego. (to niestety często znajoma, znajomej po np. germanistyce, archeologii pracują w żłobkach i przedszkolach prywatnych STRASZNE!!!!) Panie często nie mówią całej prawdy, mówią to co rodzic chciałby usłyszeć. Taka manipulacja, aby zrobić dobrą reklamę. Niestety to robi krzywdę dziecku. Np. dziecko nic nie jadło. Rodzic pyta czy jadło Pani, że bardzo ładnie, trochę marudził, ale zjadł. Dziecko łazi głodne, rodzic o tym nie wie po drodze do domu jedzie z nim na spacer, zakupy. Wychodzi, że cały dzień jest głodne. Od razu mówię, nie w każdej placówce tak jest. Bo są idealne i takie też znam. Chce jednak, abyście znali też od strony zaplecza. Bo to są rzeczy, których się rodzicowi nigdy nie mówi i on nie pracując w placówkach tego nie widzi. 

CZYM SIĘ SUGERUJECIE PRZY WYBORZE:
  • miesięczną opłatą
  • czy placówka blisko jest domu lub waszej pracy
  • opieki dziecka
  • czy chodzi tam jakieś dziecko znajomych
  • czy rodzic, może tam wejść zwiedzić
  • wygodne godziny otwarcia i zamknięcia placówki
  • dobra informacja nauczyciel-rodzic
  • chętni nauczyciele do współpracy z rodzicem



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)