niedziela, 8 listopada 2015

Kary i nagrody w wychowaniu

Na studiach wiele się nasłuchałam i naczytałam o karach i nagrodach stosowanych w wychowaniu. Niektóre głupie, ale niektóre mądre. Sama kilka wykorzystuje w wychowaniu Lusi a nawet w przedszkolu. No fakt ogarnąć jedno dziecko niekiedy jest ciężko, a ja niekiedy muszę ogarnąć całą 25. Bywają momenty hardcorowe, ale trzeba dać radę. Takie metody mogą wspomóc wychowanie, ale mogą i zaszkodzić. Najważniejsze by znać umiar.
Nie będę rozpisywać się o wszystkich bo to zbędne. Opisze Wam te, która sama stosuje i mogę z ręką na sercu powiedzieć iż są skuteczne.


  1. Karny jeżyk 
Choć jeżykiem potocznie nazywany, nie musi nim być. Nie jest to karne krzesełko. Najlepiej, aby to była jakaś dużaaaa poducha, pufka. Ja mam pluszową pufkę takiego zająca. Jak Lusia jest niegrzeczna, a zdarza się jej zacnie pokazać rogi. To zostaje posadzone na karnym "zającu". Kiedy ją posadzę, mówię spokojnym głosem. "Lusia tak nie wolno robić, uspokój się, mama cię kocha, ale tak nie wolno robić" Mimo, iż nam się wydaje, że takie roczne dziecko nie rozumie, to ono Was zdziwi bo rozumie, więcej niż Wam się wydaje. Wiadomo, że jest małe i dopiero poznaje co jest dobre, a co złe. Ale jak ma poznać granice, skoro nikt nie zwróci mu uwagi na to co robi źle. Dziecko jak dorosły musi mieć swobodę, ale i pewne granice, które są określone.


      2. Wytupywacz złości
Może być to wycieraczka w ciekawym kształcie lub naklejka na podłogę, albo jakiś mały dywanik np. okrągły. Stawiamy go w jakimś kąciku lub na przedpokoju (bliżej wyjścia- by złość poszła nie wracała) I tłumaczymy, że jak dziecko lub dorosły się zdenerwuje to zamiast swoją złość wyżyć na kimś innym lepiej stanąć na tej wycieraczce i ją wytupać, pokrzyczeć nawet sobie na niej choćby do ściany. Wkurzyć się na "wycieraczkę", a nie na człowieka. Uwierzcie mi działa! Sama nie raz kiedy w pracy masakra była, wracam do domu wściekła. To zamiast wściec się na wszystkich potupie sobie policzę do 10 i lepiej.


     3.Tablica motywacyjna
Za to to medal bym dała. Są różne takie jednorazowe gotowe lub takie na magnes na lodówkę lub można zrobić samemu. Ustalamy z dzieckiem jaki znaczek dostaje za dobre zachowanie a jaki za złe. Można też wprowadzić obowiązki typu "Jaś sam zjadł ładnie śniadanie bez marudzenia" i jeśli tak będzie dostanie np. uśmiechnięta buzie. jak nie to smutną buzie. Kombinacji jest masa. W przedszkolu mam wprowadzoną dodatkową, że pod koniec tygodnia liczymy te buziole uśmiechnięte i smutne i ten kto zdobył 5 uśmiechniętych dostaje naklejkę do domu. W domu wprowadzę, że nagroda będzie pójście do cukierni, do kina. To uczyni te wyjścia bardziej wyjątkowe, bo samo sobie dziecko na nie zapracowało. My posiadamy firmy ALEXANDER z zebrą Zou oraz jednorazową z Zosią z Biedronki. Koszt tej z magnesami to koszt około 16zł a ta z Biedronki 10zł.

 

    4.Karne krzesełko
Sadzamy dziecko na krzesełku (tak około 2 lata  wzwyż) Mówimy spokojnym tonem (wiem, że trudno, gdy nas wkurzyło jego zachowanie) "Usiądź tu i przemyśl swoje zachowanie. Tak nie wolno robić, jest mi przykro" Dziecko walnie zapewne focha aż stąd na Alaskę, no ale z czasem znudzi się siedzenie, bo przecież bajka leci, bo zabawki czekają itp. Podejdzie i przeprosi.



    WAŻNE!!!
Pamiętaj, że to nie dziecko Cię wkurza, ale jego zachowanie, które jest w danym momencie złe. Staraj się, dać do zrozumienia, że ono źle się zachowuje, a nie, że jest złym człowiekiem. Dziecko dopiero uczy się co jest dobre a co złe, nie wymagaj by wiedziało tyle co ty o tym co powinno a co nie.
Zawsze staraj się opanować, krzykiem nic nie zdziałasz,a  tylko zagłuszysz Malucha, jednak on nic z tego nie wyniesie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)