wtorek, 21 kwietnia 2015

Canpol Babies laktator ręczny "Basic" oraz wkładki laktacyjne i wkłady poporodowe


Jakiś czas temu dostałam do testowania laktator ręczny "Basic" oraz wkładki laktacyjne i wkłady poporodowe. 
Pierwszy na odstrzał idzie laktator ręczny "Basic" 

Na pudełku mamy wszystko ślicznie rozrysowane. Laktator składa się :
  • specjalnie wyprofilowany lejek
  • silikonowa nakładka masująca
  • ergonomiczny uchwyt do pompowania mleka
  • butelka
  • stojak pod butelkę
  • przejściówka mocowane na butelkę łącząc z nią laktator
  • smoczek do butelki
  • kapsel do butelki przetwarzający ją w pojemnik na mleko
  • woreczek do przechowywania laktatora
  • zatyczka do butelki
  • instrukcja

Zacznę od podstawki stabilizującej gdzie mocujemy butelkę tak aby nie uciekała gdy postawić chcemy laktator na chwilę aby się nie przewrócił. Ta utrzymuje świetnie go w pionowej pozycji, nic nie ucieka i na pewno się nie wyleje. Teraz przejściówka łącząca laktator i butelkę. Jest mega kompatybilna dzięki niej laktatora można używać bezpośrednio z butelkami szeroko lub szerokootworowymi. A nie ukrywam mega wygoda bo np. ja używałam na początku butelek szerokootworowych, a teraz wąskootworowych.
Kolejnym miłym zaskoczeniem była nakładka masująca. Jest mega delikatna i miękka. Powiem Wam, że przykładając laktator do piersi nie czujecie gumy ani silikonu albo plastiku jak to zwykle bywa. Nakładka idealnie dopasowuje się do piersi. Nic nie boli i nic nie uciska. Lejek wyprofilowany powoduje, że mleko szybko i sprawnie spływa od razu do butelki. 
Butelka dodana do zestawu z laktatorem ma super wzorek nasza kolorowe bombelki. Uniwersalne dla chłopca i dziewczynki. Jeśli komuś zależy na unikatowej butelce z niepowtarzalnym wzorkiem. Woreczek do przechowywania laktatora genialny. Fajny zaciągany na sznureczki. Wszystko się ładnie mieści, dzięki czemu łatwo go przechowywać a nawet spakować gdzieś do torby. Możliwość zrobienia z butelki pojemnik na mleko też jest atutem. Nie zawsze ściągnięte mleko jest potrzebne w danej chwili czasem chcemy je odłożyć. A więc super jest nie przelewać a tylko wyjąć smoczek i założyć dysk na nakrętkę i możemy schować np. do lodówki. Ogólnie podczas użytkowania byłam zadowolona. Ściągałam dosyć szybko mleko a co najważniejsze bezboleśnie.

Teraz przejdźmy do wkładek laktacyjnych. Już kiedyś o nich pisałam. Jednak te które otrzymałam są jeszcze cieńsze. Nie trzeba się męczyć, że zajmą sporą przestrzeń w staniku do karmienia. Przykleja je się łatwo i tam gdzie je przykleimy tam się trzymają. Każda para wkładek jest zapakowana w sterylny osobny woreczek. Prócz tego wszystkie są w kartonowym pudełeczku. Dzięki woreczkowi, można je spakować i nie trzeba się bać, że nie będą sterylne. Cieniutkie i super chłonne.  Pomimo dużej ilości wchłoniętego pokarmu nic nie wycieka ani nie przecieka.

Przylepc jak widzimy jest dosyć spory, dzięki temu stabilnie trzyma wkładkę na swoim miejscu.
Teraz wkłady po porodowe. Czyli Giga podpaski jak mówi mój małżonek. Jak widzimy niegdyś były tylko te z Bella. Koszmar grube, nie poręczne, zajmowały mnóstwo miejsca w majtkach, wkurzały, nasiąkały szybko. A jakie niewygodne. Ja niestety po porodzie z nich korzystałam, źle to wspominam. Te z firmy Canpol Babies są cieniutkie aż dziw. Mają szeroką i wyprofilowaną obwódkę, nic nie wycieka a wszystko ładnie przylega. Przylepc trzyma podpaskę na swoim miejscu. Cała jest pokryta delikatną "tkaniną" jak z reklamy always. Delikatne jak jedwab :D he he. Jednak mnie chyba najbardziej zachwyca to, że są takie cieniutkie. A wiemy jak to podnosi komfort i wygodę noszenia Giga podpasek w tym i tak trudnym okresie dochodzenia do siebie po porodzie. Kto używał innych grubszych wie o czym mówię. 

Ogólnie mogli by jeszcze wymyślić skrzydełka do tych podkładów aby jeszcze lepiej chronić bieliznę lub ubranie przed "zalaniem czerwonego morza". 
Ogólnie taki zestawik powinna chyba mieć każda kobietka szykująca się do szpitala na dzień "wyklucia" małego człowieka.  Laktator choć dużo kobiet się zażega ,że zbędny musi przyznać , że jednak uratował im życie w pierwszych dniach nawału pokarmu szczególnie. Podkłady także w pierwszej dobie robimy za fontannę "morza czerwonego" a wkładki laktacyjne och cóż za cudowny wynalazek ileż bluzek, uratowały a jaki komfort dla mamy, aby choć na godzinę sobie gdzieś wyjść bez ciągłego zamartwiania czy nie mamy na cyckach mokro.Albo w nocy budzimy się zalane własną produkcją mleczarską.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)