wtorek, 17 marca 2015

Jesteś matką to z pewnością nic nie robisz...-i co jeszcze?

Ja nie wiem  czy to tylko ja tak mam czy w tych ludziach takie myślenie jest po prostu. Każdy z góry zakłada, że jak jesteś matką i masz małe dziecko to z pewnością siedzisz ciągle w domu no bo gdzie ty możesz wyjść i co innego robić jak nie prać, sprzątać, gotować i non stop wisieć nad dzieckiem.A ogólnie to ja się lenię no bo co matka może mieć do roboty. No bardzo przepraszam, ale nie jestem w takim razie matką polką. Bo ja nie siedzę w domu non stop i nic nie robię. A no nie wiem czy ludzie którzy uważają, że matka nic nie robi to informuję Was, że robię dużo. A no z córką jeżdżę po całym mieście, załatwiam sprawy w urzędach, robię zakupy, biegam, prowadzę warsztaty dla rodziców i ich pociech. Prócz obowiązków domowych mam normalne życie. Nie siedzę w domu bo człowiek by zwariował. Do tych co nie wiedzą i nie rozumieją. Weźcie się zamknijcie na tydzień w domu sami bez nikogo i weźcie sobie tak siedźcie zobaczymy czy faktycznie będzie Wam tak cudnie. Ja miałam taką sytuację. W ramach jakiegoś przeglądu miał przyjść kominiarz. No dobra miał chodzić od 8-9 no dobra. W tych godzinach byłam obecna w domu bo dziecko śpi, je i zbiera siły na dzień. Ale godzina 10 a kominiarza jak nie było tak nie ma. No to ubrałam małą i siebie i wyruszyłyśmy w miasto. Miałam dużo spraw do załatwienia. Wracam do domu patrze karteczka, że chodził kominiarz uwaga między 8-9. Nie wiem gdzie on łaził bo byłam w domu. I mam zadzwonić i się umówić na dogodny termin aby mógł przyjść ponownie. No dobra. Więc dnia kolejnego dzwonie i mówię, że pasuje mi albo dziś w godzinach 15-16 albo jutro z samego rana 8-9. Umówił się ze mną na 15 tego samego dnia. No to jeszcze przed 15 już byłam w domu. Przychodzi kominiarz, ja z młodą na rękach. I mówi; " O Pani ma małe dziecko. Trzeba było mówić, nie musielibyśmy się umawiać, tylko jak byłbym przy okazji w tych okolicach to bym podszedł, bo przecież Pani i tak cały czas w domu siedzi i nic nie robi." Myślałam, że wyjdę z siebie. Policzyłam w myślach do 3 i z uśmiechem na ustach odpowiedziałam "Widzi Pan i ja będąc cały czas w domu i się nudząc jakoś się Pana ostatnio nie doczekałam. jakie to dziwne" Pan się zamknął, zrobił swoje i wyszedł potulnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, że tu byłeś. Zapraszam też do nas na fanpage :)